PwC, DnB: Zbliżamy się do Europy kontynent. pod względem natężenia regulacji

13 lutego 2018, 13:23



Warszawa, 13.02.2018 (ISBnews) - Stopień zaangażowania państwa w polską gospodarkę w ostatnim okresie wzrasta. Nie przekłada się to jednak na większą skalę działalności polskich przedsiębiorstw z branży motoryzacyjnej, farmaceutycznej czy handlowej, a w polityce gospodarczej brak jest wyraźnych rozwiązań, które mogłyby to zmienić, wynika z raportu "Kierunki 2018. Ingerencja państwa w wybranych sektorach gospodarki - skala i warunki sukcesu", przygotowanego przez DNB Bank Polska i firmę doradczą PwC. Polska jest krajem, który pod względem intensywności regulacji zbliża się do państw Europy kontynentalnej, ciągle pozostaje jednak bardziej liberalna od Niemiec i Francji. 

Autorzy raportu przeanalizowali skalę interwencji państwa w takich krajach, jak Polska, Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Norwegia oraz Stany Zjednoczone. W ich ocenie, w sferze regulacyjnej najsilniej ingerują państwa Europy kontynentalnej, nieco słabiej Norwegia, a najbardziej liberalne są kraje anglosaskie. 

W Polsce działalność państwa widoczna jest szczególnie w sektorze usług finansowych i na rynku farmaceutycznym oraz energetycznym, zaś najmniej w handlu i branży motoryzacyjnej. 

Autorzy raportu wskazali, że światowy kryzys 2008 roku spowodował, że państwa znacznie zwiększyły zaangażowanie w gospodarkę, szczególnie w sektorze finansowym i motoryzacji. 

"Zarówno Stany Zjednoczone, jak i Wielka Brytania, które interweniowały na rynku finansowym, a USA także na rynku motoryzacyjnym, zrobiły na tym dobry interes. Nawet jeśli kryzys został wywołany przez komercyjne instytucje finansowe, to rządy w odpowiednim momencie wykorzystały narzędzia do realizacji celów o charakterze strategicznym, a następnie wycofały się z zaangażowania własnościowego " - powiedział wiceprezes PwC Jacek Socha podczas konferencji prasowej. 

Kryzys co prawda minął, jednak pogłębione regulacje na stałe pozostały w systemie finansowym. W ocenie autorów raportu, należy on do najsilniej regulowanych obszarów gospodarki, a w związku z ich głównym celem - zapewnieniem stabilności sektora - należy oczekiwać dalszego pogłębiania regulacji w rynku bankowym. 

System bankowy w Polsce odznacza się stosunkowo niskim udziałem własnościowym państwa na tle Europy kontynentalnej, jednak w związku z polityką repolonizacyjną sektora w ostatnim czasie, nastąpił wzrost zaangażowania Skarbu Państwa. 

"Poziom regulacji państwa w krajach, które analizowaliśmy jest porównywalny z polskim. Stosunkowo najmniej regulowanym systemem finansowym jest ten obowiązujący w Norwegii, najsilniej zaś jest regulowana Europa Zachodnia - Niemcy i Francja. Co więcej, widzimy trend dalszego regulowania tego sektora. To sprawia, że coraz trudniej być efektywnym, bo gorset regulacyjny jest coraz ciaśniejszy. Rentowność mierzona wskaźnikiem ROE spada i dla całego sektora bankowego w Polsce jest to już jednocyfrowa wartość" - powiedział prezes DnB Bank Polska Artur Tomaszewski podczas konferencji. 

Przykładem branży, w której zaangażowanie państwa jest wyraźne ze względu na jej strategiczny charakter jest polski sektor energetyczny. O ile w przypadku Europy kontynentalnej mamy do czynienia zarówno z wysokim udziałem własnościowym, jak i zauważalną regulacją, o tyle w państwach anglosaskich interwencje państwa mają charakter niemal wyłącznie regulacyjny. 

"Energetyka w Polsce traktowana jest w sposób szczególny ze względu na jej strategiczne znaczenie dla bezpieczeństwa państwa. Na drugim biegunie są Amerykanie, którzy z kolei w ogóle nie boją się prowadzić polityki energetycznej, w której państwo nie decyduje, kto i kiedy wytwarza energię" - podkreślił Socha. 

Autorzy raportu wskazali, że cele interwencji oraz stosowane przez państwo środki ulegają zmianom w związku z rozwojem technologicznym. Widoczne jest to choćby na przykładzie rynku telekomunikacyjnego. O ile w 1998 roku średnia udziału skarbu państwa w rynku telekomunikacyjnym wynosiła dla krajów OECD 57,3%, a dla badanych w raporcie krajów 54,2%, o tyle w 2013 roku było to już tylko odpowiednio 18,8% i 17,8%. 

"Ten rynek jest o tyle ważny, że przepływ informacji w gospodarce jest dla państwa kluczowy. Staliśmy się właścicielami telefonów, które pełnią niektóre funkcje komputera i ten sektor - w związku z szybkim rozwojem technologii po prostu 'uciekł' regulatorom. Obecnie państwo wpływa na tę branżę głównie poprzez regulacje, a nie zmiany własnościowe" - powiedział Socha. 

Jak podkreślił prezes DnB, stosunkowo młodym, ale coraz popularniejszym motywem interwencji państwa, szczególnie na rynku energetycznym i motoryzacyjnym staje się ochrona środowiska naturalnego i promocja stosowania przyjaznych środowisku technologii. W tym obszarze największymi sukcesami spośród analizowanych państw mogą poszczycić się Norwegowie. 

"W przypadku elektromobilności jest to efekt odpowiednich regulacji i polityki państwa. Z kolei dla produkcji energii ze źródeł odnawialnych kluczowe znaczenie mają warunki naturalne. Branża motoryzacyjna w Polsce nie jest silnie regulowana, poziom tych regulacji jest najniższy spośród badanych przez nas krajów. Nie mamy też jeszcze systemu regulującego elektromobilność" - powiedział Tomaszewski.

Z raportu wynika, że Polska jest krajem, który pod względem intensywności regulacji zbliża się do państw Europy kontynentalnej, ale pozostaje wciąż bardziej liberalna, niż Niemcy, czy Francja. Jednocześnie polskie przedsiębiorstwa z branży motoryzacyjnej, farmaceutycznej, czy handlowej wciąż odznaczają się niższą skalą działalności niż konkurencja z pozostałych badanych państw. W polityce gospodarczej państwa brakuje wyraźnych rozwiązań, które mogłyby ten stan zmienić. 

Według raportu, bardzo poważną barierą rozwojową dla silnie umiędzynarodowionych sektorów gospodarki jest zróżnicowanie konkretnych wymagań regulacyjnych między najważniejszymi rynkami, nawet gdy poziom ich restrykcyjności jest podobny. Przykładem są różne wymagania co do homologacji aut w USA i Europie. Coraz ważniejsza z punktu widzenia rozwoju gospodarczego staje się więc harmonizacja regulacji. Z drugiej strony, zglobalizowane przepisy muszą być dostosowane również do skali działalności mniejszych firm, operujących w ramach danej branży tylko na krajowym rynku. 

Wspólne regulacje obowiązujące w kilku państwach ograniczają swobodę kształtowania polityki gospodarczej - przykładem była próba wprowadzenia w Polsce podatku handlowego, uznanego przez Komisję Europejską za niezgodny z prawem wspólnotowym. 

"Globalizacja, postęp technologiczny i rosnąca zamożność społeczeństw, które przekładają się na obowiązujące aktualnie systemy wartości, bardzo silnie modyfikują oczekiwania co do pozycji państwa. Jego rola zmienia się więc wraz ze zmianami zachodzącymi w otoczeniu" - podsumował Tomaszewski. 

Analiza PwC to efekt eksperckiej oceny głębokości (restrykcyjności) regulacji w następujących obszarach: przepisy dotyczące rozpoczynania działalności w branży i dopuszczania produktów na rynek, podatki i subsydia dedykowane sektorowi, ewentualne ograniczenia dotyczące polityki cenowej przedsiębiorstw, pozycja i zadania dedykowanego regulatora sektorowego lub organu nadzoru, ograniczenia reklamy, ograniczenia dotyczące koncentracji pionowej lub poziomej, ograniczenia obecności kapitału zagranicznego. Eksperckie oceny dokonane zostały w oparciu o analizę porównawczą odpowiednich przepisów w analizowanych krajach.

(ISBnews) 

 

Autor: ISBnews

Zalogowanie do serwisu ekonomicznego analizy.bgzbnpparibas.pl
z Twojej obecnej przeglądarki nie jest możliwe.
Użyj nowszej wersji.

Pobierz teraz rekomendowaną przeglądarkę
i korzystaj w pełni z serwisu.
firefox firefox