Dane za I wskazują na wyraźne ożywienie w gospodarce w 2017 r. wg analityków

17 lutego 2017, 16:24



Warszawa, 17.02.2017 (ISBnews) - Styczniowe dane o produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej okazały się zdecydowanie lepsze od konsensusu rynkowego, co jest wyraźnym sygnałem przyśpieszenia polskiej gospodarki w 2017 r., uważają ekonomiści. Analitycy wskazują, że o ile poprawa dynamiki danych to w części był efekt dni roboczych (dwa więcej niż przed rokiem), o tyle silny ich wzrost napawa dużym optymizmem co do kontynuacji trendu wzrostowego gospodarki. 

Ekonomiści wskazują również, że wyraźna poprawa w budownictwie może przełożyć się na szybszą odbudowę inwestycji. Szybkie tempo wzrostu wzrost inflacji producenckiej, do 4,1% r/r także potwierdza siłę popytu, w tym po części popytu inwestycyjnego, uważają analitycy. 

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), produkcja sprzedana przedsiębiorstw przemysłowych wzrosła w styczniu o 9% r/r. Analitycy ankietowani przez ISBnews liczyli, że produkcja sprzedana przemysłu odnotowała od 6,5% do 8,9% wzrostu r/r przy średniej w wysokości 7,68% wzrostu r/r w styczniu 2017 r.(wobec wzrostu o 2,3% r/r w grudniu ub. r.). Z kolei sprzedaż detaliczna (w cenach bieżących) wzrosła o 11,4% r/r w styczniu 2017 r. Prognozy ekonomistów ankietowanych przez ISBnews wahały się od 6,5% do 12,5% wzrostu, przy średniej na poziomie 8,23% wzrostu. Ceny produkcji sprzedanej przemysłu (PPI) wzrosły w styczniu br. o 4,1% w ujęciu rocznym. Ekonomiści ankietowani przez ISBnews spodziewali się, że w przypadku cen producentów w cen producentów w styczniu 2017 r. odnotowaliśmy od 3,3% r/r do 4,2% r/r wzrostu, przy średniej na poziomie 3,64% r/r (wobec wzrostu o 3% r/r w grudniu ub.r.).

Część analityków, uważa, że opublikowane dziś dane dają przyczynek do spekulacji, co do szybszego niż dotąd prognozowano, zacieśniania polityki pieniężnej. 

Poniżej przedstawiamy najciekawsze cytaty z wypowiedzi ekonomistów:

"Styczniowe dane z gospodarki realnej, które były wspierane przez czynniki kalendarzowe, potwierdziły, że gospodarka ma za sobą punkt zwrotny, a w kolejnych kwartałach, m.in. dzięki absorbcji funduszy unijnych, wzrost będzie przyśpieszał. Jego podstawowym motorem pozostanie konsumpcja, jednak w trakcie roku oczekujemy też odbudowy inwestycji publicznych. Dane nie zmieniły oczekiwań dotyczących stóp procentowych i nie miały wpływu na rynek finansowy" - ekonomiści Banku Millennium.

"Biorąc pod uwagę dzisiejsze dane, lecz także te które napływały w poprzednich dniach, coraz mniejsze wątpliwości budzi ożywienie wzrostu w I kwartale. Coraz bardziej prawdopodobne staje się, że wzrost inflacji nie ograniczy się do efektów wzrostu cen surowców, lecz odzwierciedli także rosnący popyt w gospodarce. W tym kontekście sądzimy, że coraz bardziej prawdopodobny staje się scenariusz, w którym bieżący rok będzie optymalny do rozpoczęcia podwyżek stóp procentowych" - główny ekonomista BGK Tomasz Kaczor.

"Biorąc jednak pod uwagę: stabilne perspektywy eksportu, wciąż bardzo dobre perspektywy konsumpcji prywatnej, wyraźnie przyspieszające inwestycje publiczne, dynamika wzrostu PKB może już w I kw. 2017 r. wzrosnąć do ok. 3,5% r/r" - główny ekonomista BOŚ Banku Łukasz Tarnawa.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

"Początek roku przyniósł porcję solidnych danych ze sfery realnej. Produkcja przemysłowa wzrosła w styczniu o 9,0% r/r (najwyższy wzrost od blisko sześciu lat), sprzedaż detaliczna w ujęciu realnym zwiększyła się o 9,6% r/r (najlepszy wynik od stycznia 2012 r.), a produkcja budowlano-montażowa wzrosła o 2,1% r/r, odnotowując pierwszy wzrost w ujęciu rocznym od listopada 2012 r. Styczniowe dane sugerują, że gospodarka z impetem wkroczyła w 2017 r., przy czym należy mieć na uwadze, że roczne dynamiki były podbijane przez wyższą niż przed rokiem liczbę dni roboczych. Styczeń przyniósł kolejne sygnały narastania presji inflacyjnej. Implikowany deflator sprzedaży detalicznej wyniósł 1,6% r/r, a ceny producentów (PPI) wzrosły o 4,1% r/r. Pomimo istotnego pozytywnego wpływu wyższej liczby dni roboczych, styczniowe dane dają podstawy do umiarkowanego optymizmu co do perspektyw wzrostu gospodarczego. Optymizmem napawa wyraźna poprawa w budownictwie, co może przełożyć się na szybszą odbudowę inwestycji. W scenariuszu bazowym zakładamy wzrost PKB w 2017 r. w okolicach 3%, ale odnotowujemy wzrost prawdopodobieństwa wyższego wzrostu" - starszy ekonomista Banku Pekao Adam Antoniak

"Dane nt. aktywności gospodarczej w styczniu okazały się bardzo dobre. Wzrost produkcji przemysłowej przyspieszył do 9% r/r, produkcji budowlanej do 2,1% r/r, a sprzedaży detalicznej w cenach stałych do 9,6% r/r. Wszystkie odczyty były lepsze od prognoz. O ile poprawa dynamiki to w części był efekt dni roboczych (aż dwa więcej niż przed rokiem), to jednak niespodzianka była na tyle duża, że sugeruje naszym zdaniem, iż ożywienie gospodarki na początku tego roku jest mocniejsze niż sądziliśmy do tej pory. Co ważne, dane wskazują, że poprawa następuje jednocześnie w trzech głównych składowych popytu: konsumpcji (mocna sprzedaż detaliczna), inwestycjach (budowlanka) i eksporcie (produkcja w przemyśle). Jednocześnie, rośnie presja kosztowa na firmy, czego odzwierciedleniem jest wzrost dynamiki PPI powyżej 4% r/r. Dzisiejsze dane sprzyjają naszym zdaniem rozbudzeniu spekulacji nt. podwyżek stóp procentowych w Polsce, w związku z czym są negatywne dla krótkiego końca krzywej rentowności" - ekonomiści Banku Zachodniego WBK

"Dane za styczeń potwierdziły oczekiwane przez nasz wyraźnie ożywienie w krajowej gospodarce. Wszystkie opublikowane dziś dane były lepsze od konsensusu rynkowego, chociaż w większości nie odbiegały od naszej prognozy. Produkcja sprzedana przemysłu wzrosła w styczniu o 9,0% r/r po wzroście o 2,3% r/r w grudniu, powyżej konsensusu i zgodnie z naszym szacunkiem. W styczniu dane były pod pozytywnym wpływem dodatkowych dwóch dni roboczych w ujęciu rok do roku, jednak również po wyeliminowaniu czynników sezonowych roczny wzrost produkcji przyśpieszył do 4,1% r/r z 3,9% r/r. Produkcja najsilniej rosła w przetwórstwie przemysłowym (o 10,2% r/r), podczas gdy jej dynamika w górnictwie byłą nadal ujemna, równa -0,5% r/r. Ożywienie produkcji było bardzo szerokie, a jej wzrost dotyczył aż 30 działów, podczas gdy spadek odnotowano w 4 działach. Oznacza to, że utrzymuje się solidny popyt na polskie towary i to zarówno krajowy jak i zagraniczny. Jest to spójne z dobrymi odczytami indeksu PMI w ostatnich miesiącach. Po ponad roku spadków, produkcja budowlano-montażowa wykazała dodatnią dynamikę 2,1% r/r, która była wyższa od oczekiwań. W ujęciu rok do roku odnotowano wzrost produkcji w budowie obiektów inżynierii lądowej i wodnej (o 5,7%) oraz w podmiotach specjalizujących się we wznoszeniu budynków (o 4,6%), spadła natomiast produkcja w jednostkach wykonujących roboty specjalistyczne (o 4,4%.). Co prawda po odsezonowaniu, produkcja była o 1,4% m/m niższa niż w grudniu, jednak dane potwierdzają w naszej ocenie ożywienie inwestycji publicznych obserwowane od listopada ubiegłego roku, w wyniku przyśpieszenia wykorzystywania środków z nowej perspektywy finansowej UE. Dane o sprzedaży detalicznej potwierdziły mocną i przyspieszającą konsumpcje prywatną. W ujęciu nominalnym sprzedaż wzrosła o 11,4% r/r, realnie odnotowano wzrost o 9,6% r/r, co pokazuje rosnące ceny konsumpcji. W ujęciu realnym wzrost sprzedaży dotyczył wszystkich kategorii. Najsilniejszy odnotowano w kategorii paliwa (o 17,2% r/r), farmaceutyki, kosmetyki, sprzęt ortopedyczny (o 17,0% r/r) oraz prasa, książki, pozostała sprzedaż w wyspecjalizowanych sklepach (o 16,6% r/r). Przyśpieszająca konsumpcja jest wspierana przez bardzo dobrą sytuację na rynku pracy, stabilny (chociaż nadal niezbyt wysoki) wzrost wynagrodzeń oraz wypłatę świadczeń w ramach programu Rodzina 500+. Konsumpcja ma podstawy do dalszego wzrostu i w najbliższych kwartałach pozostanie głównym motorem wzrostu gospodarczego. Odczyt indeksu PPI, który wzrósł w styczniu silniej od oczekiwań, do 4,1% r/r z 3,2% r/r, potwierdził rosnącą presję na ceny producenta w związku z rosnącymi cenami surowców na rynkach międzynarodowych. Styczniowe dane z gospodarki realnej, które były wspierane przez czynniki kalendarzowe, potwierdziły, że gospodarka ma za sobą punkt zwrotny, a w kolejnych kwartałach, m.in. dzięki absorbcji funduszy unijnych, wzrost będzie przyśpieszał. Jego podstawowym motorem pozostanie konsumpcja, jednak w trakcie roku oczekujemy też odbudowy inwestycji publicznych. Dane nie zmieniły oczekiwań dotyczących stóp procentowych i nie miały wpływu na rynek finansowy" - ekonomiści Banku Millennium

"Wzrost produkcji przemysłowej w styczniu o 9 %. rdr robi wrażenie, nawet biorąc pod uwagę korzystny układ kalendarza ze znacznie większą liczbą dni roboczych (po wyeliminowaniu tych czynników produkcja wzrosła o 4,1 %. rdr). Wcześniejsze sygnały płynące z indeksów koniunktury (PMI, badania GUS) znalazły potwierdzenie w twardych danych i coraz bardziej kompletny staje się obraz przyśpieszającej gospodarki. Także struktura danych pokazuje nieprzypadkowość wyniku – produkcja rośnie w ogromnej większości działów przemysłu, w tym w wielu silnie zależnych od eksportu. Przyśpieszenie na przełomie roku nie jest więc jedynie dziełem pędzącego popytu krajowego, lecz także niezłej kondycji na głównych rynkach eksportowych. Po wielu miesiącach ponownie na plusie jest budownictwo, które urosło o 2,1 %. rdr i jest to trzecia z kolei pozytywna niespodzianka w miesięcznych danych dotyczących tego sektora. Szybki wzrost inflacji producenckiej, do 4,1 % rdr., także potwierdza siłę popytu, w tym po części popytu inwestycyjnego. Dołóżmy do tego siłę, jaką pokazała sprzedaż detaliczna. Jej dynamika wyniosła 11,4 % rdr w ujęciu nominalnym oraz 9,6 % rdr w ujęciu realnym. Imponujący, dawno niewidziany dwucyfrowy poziom dynamiki, choć mocno przekracza medianę prognoz, nie jest aż tak dużą niespodzianką. Koresponduje on bowiem z szybkim wzrostem dochodów rozporządzalnych gospodarstw domowych, na co wskazywały wczorajsze dane z rynku pracy. Dane o sprzedaży współgrają także z wysokim poziomem indeksów nastrojów konsumenckich. W efekcie ten jednolity obraz dobrej koniunktury i silnego popytu ze strony gospodarstw domowych nie ma słabych stron. W takich uwarunkowaniach silny wzrost krajowej konsumpcji przynajmniej w pierwszej połowie roku wydaje się być niezagrożony. Biorąc pod uwagę dzisiejsze dane, lecz także te które napływały w poprzednich dniach, coraz mniejsze wątpliwości budzi ożywienie wzrostu w I kwartale. Coraz bardziej prawdopodobne staje się, że wzrost inflacji nie ograniczy się do efektów wzrostu cen surowców, lecz odzwierciedli także rosnący popyt w gospodarce. W tym kontekście sądzimy, że coraz bardziej prawdopodobny staje się scenariusz, w którym bieżący rok będzie optymalny do rozpoczęcia podwyżek stóp procentowych" - główny ekonomista BGK Tomasz Kaczor.

"Produkcja przemysłowa w styczniu wzrosła aż o 9,0% r/r wobec oczekiwań na 8,1% r/r. Dynamika sprzedaży detalicznej sięgnęła aż 11,4% przy medianie prognoz blisko 7,7% r/r. Powyżej konsensusu okazał się też wzrost cen produkcji który sięgnął 4,1% r/r. Pozytywne zaskoczenie przyniósł też wzrost produkcji budowlano montażowej o 2,1% % r/r przy oczekiwaniach na spadek o 1,7% r/r. Dzisiejsze dane zdecydowanie mogą cieszyć, nawet jeśli pamiętać, że produkcje wspierał bardzo korzystny układ kalendarza – po eliminacji czynników sezonowych wzrost produkcji wyniósł 4,1% r/r a produkcja budowlana zanotowała lekki spadek o 2,6% r/r. Wysoka dynamika sprzedaży potwierdza sygnały widoczne już wczoraj w danych z rynku pracy wskazujące na najprawdopodobniej solidny wzrost konsumpcji w styczniu br. Dodatnie dynamiki w sektorze budowlanym wskazują natomiast, że wzrost gospodarki otrzyma też wsparcie ze strony inwestycji. W tym momencie trudno oczekiwać aby kolejne miesiące przyniosły powtórkę tak dobrych odczytów produkcji i sprzedaży, natomiast dalszej poprawy należy oczekiwać w budownictwie. Ogólny obraz gospodarki jaki kształtuje się na początku roku jest z pewnością zaskakująco dobry i stawia Radę Polityki Pieniężnej w dosyć trudnej sytuacji. Po ostatniej konferencji w lutym jej członkowie wydawali się bowiem raczej niechętni do zaostrzenia retoryki jednak kolejna seria dobrych danych z pewnością nie ujdzie uwagi członków gremium" - analitycy Raiffeisen Polbanku.

"W styczniu dynamika produkcji sprzedanej przemysłu silnie wzrosła do 9,0% r/r, wobec 2,3% r/r w grudniu 2016 r. Dynamika produkcji ukształtowała się na poziomie wyższym wobec naszych oczekiwań oraz mediany oczekiwań rynkowych wg ankiety Parkietu (7,7% r/r). Produkcja budowlano-montażowa wzrosła w styczniu o 2,1% r/r wobec spadku o 8,0% r/r w grudniu 2016 r. Dynamika produkcji w budownictwie ukształtowała się powyżej naszych oraz rynkowych oczekiwań (-3,4% r/r wg mediany oczekiwań wg ankiety Parkietu). Indeks cen produkcji PPI wyniósł w styczniu 4,1% r/r wobec 3,2% r/r w grudniu 2016 r. Na tak silne wzrosty rocznych dynamik produkcji w styczniu bardzo silny wpływ miały efekty o charakterze okresowym. W styczniu liczba dni roboczych była o 2 dni wyższa wobec stycznia 2016 r., co podbiło wyniki produkcji przemysłowej o ok. 4-5 pkt. proc. Ponadto, porównując dane ze stycznia 2017 r. oraz grudnia 2016 r. należy pamiętać o bardzo silnym wpływie zmieniających się efektów bazy odniesienia, które mocno zaniżyły roczną dynamikę produkcji w grudniu, a z kolei w styczniu poprawiły ją. Biorąc pod uwagę powyższe efekty, utrudniające dokładniejszą analizę aktywności krajowej gospodarki, lepszym narzędziem jest analiza danych w ujęciu zmian miesięcznych oczyszczonych z wahań sezonowych. Na podstawie analizy tych danych można mówić o szybko przyspieszającej poprawie sytuacji w budownictwie i systematycznej, nieco mniej spektakularnej poprawie aktywności w przemyśle. W ujęciu zmian miesięcznych oczyszczonych z wahań sezonowych styczniowy wolumen produkcji sprzedanej przemysłu nieznacznie obniżył się, wobec poziomu produkcji odnotowanego w grudniu. Spadek ten nie jest informacją negatywną. Przy silnym wzroście (w ujęciu zmian miesięcznych) produkcji w dwóch miesiącach z rzędu – w listopadzie i grudniu ub.r. – trudno byłoby oczekiwać dalszego jej wzrostu w styczniu. Dane uśrednione za minione trzy miesiące wskazują jednak na systematyczne przyspieszenie tempa wzrostu aktywności w przemyśle od IV kw. ubr.r., co pozwala wnioskować o wyraźnej poprawie koniunktury w tym sektorze. Analizując wyniki produkcji w poszczególnych sekcjach przemysłu oraz działach przetwórstwa przemysłowego w ostatnich miesiącach ub.r. oraz w styczniu 2017 r. (w tym przypadku na podstawie niepełnej informacji), można wskazać na stabilne, bardzo dobre dane w działach o wysokim udziale sprzedaży na eksport, bardzo silne odbicie w górę dynamiki produkcji w działach o wysokim udziale produkcji na potrzeby budownictwa i solidną poprawę danych w pozostałych działach produkujących głównie na rynek krajowy. Poprawa wyników produkcji w działach przetwórstwa przemysłowego o dużej zależności od budownictwa nie dziwi. Choć dynamika produkcji budowlano-montażowej w ujęciu zmian rocznych może nie wydawać się spektakularna, to w tym przypadku, dokładniejsza analiza danych wskazuje na bardzo szybkie tempo odbicia aktywności, po ponad rocznym okresie bardzo słabych danych dot. produkcji budowlanej. W styczniu, w ujęciu zmian miesięcznych oczyszczonych z wahań sezonowych, wolumen produkcji w budownictwie ponownie wzrosła, po dwóch miesiącach historycznie wysokiego wzrostu produkcji (w okresie listopad – grudzień 2016 r.). Co więcej, ten wzrost odnotowano pomimo wyraźnie mniej sprzyjających warunków atmosferycznych w styczniu w porównaniu z grudniem. Choć poprawa dynamiki następuje zarówno w przedsiębiorstwach specjalizujących się we wznoszeniu budynków, jak i w podmiotach, których podstawowym rodzajem działalności jest budowa obiektów inżynierii lądowej i wodnej, to jednoznacznie bardzo silna poprawa wyników następuje w drugiej grupie firm. Można zatem wnioskować, że przyczyną notowanej obecnie, długo oczekiwanej, poprawy koniunktury w budownictwie jest kontynuacja przyspieszenia publicznych inwestycji infrastrukturalnych. Styczniowe dane dot. produkcji w przemyśle oraz budownictwie wpisują się w zapoczątkowany pod koniec 2016 r. trend wyraźnej poprawy aktywności polskiej gospodarki. W jakimś stopniu tak silna poprawa danych w tak krótkim okresie może być efektem nadrabiania po równie zaskakującym przed kilkoma miesiącami osłabieniem aktywności w III kw. Biorąc jednak pod uwagę: stabilne perspektywy eksportu, wciąż bardzo dobre perspektywy konsumpcji prywatnej, wyraźnie przyspieszające inwestycje publiczne, dynamika wzrostu PKB może już w I kw. 2017 r. wzrosnąć do ok. 3,5% r/r. W styczniu sprzedaż detaliczna w ujęciu realnym wzrosła o 9,6% r/r wobec wzrostu o 6,1% r/r w grudniu 2016 r. W cenach bieżących dynamika sprzedaży wzrosła do 11,4% r/r wobec 6,4% r/r w grudniu. Wynik sprzedaży w ujęciu realnym był wyższy wobec naszej prognozy oraz mediany prognoz rynkowych (7,1% r/r wg ankiety Parkietu). W styczniu oczekiwaliśmy przyspieszenia dynamiki sprzedaży detalicznej w porównaniu z danymi grudniowymi, biorąc pod uwagę wygaśnięcie notowanego w grudniu efektu bardzo wysokiej bazy odniesienia oraz utrzymujące się efekty sezonowe (wyższa liczba dni handlowych). Choć na wyniki sprzedaży detalicznej wpływają nie tylko podwyższone wydatki gospodarstw domowych (np. od kilku miesięcy dynamiczny wzrost sprzedaży paliw), wydaje się że zdecydowana poprawa wyników sprzedaży detalicznej na przełomie 2016 i 2017 r. wskazuje na większe, wobec wcześniejszych oczekiwań, opóźnienie przyspieszenia konsumpcji prywatnej w reakcji na silny impuls wzrostu dochodów. Na przełomie III i IV kw. 2016 r. wskazywaliśmy, że skala ożywienia wydatków gospodarstw domowych w porównaniu ze skalą wzrostu ich dochodów nieco rozczarowuje. Obecnie, kiedy rosnąca inflacja przekłada się już na niższe tempo wzrostu dochodów w ujęciu realnym, to wyniki sprzedaży detalicznej przyspieszają zdecydowanie szybciej, co sugeruje dłuższy od pierwotnie oczekiwanego okres opóźnienia reakcji wydatków konsumentów na zmiany w dochodach gospodarstw domowych. Biorąc pod uwagę powyższe oraz utrzymujące się korzystne tendencje na krajowym ryku pracy oczekujemy utrzymania wyższych dynamik wzrostu sprzedaży detalicznej także w kolejnych miesiącach, choć w przypadku danych za luty efekty sezonowe (niższa liczba dni roboczych) będą skutkowały okresowym spadkiem tej dynamiki. Powyższe wnioski nie wpływają na średniookresowe prognozy stopniowego wyhamowywania dynamiki spożycia gospodarstw domowych w II poł. 2017 r. (kiedy wpływ na dynamikę dochodów transferów w ramach programu „Rodzina 500+" będzie wygasał). Wskazują one natomiast na szansę na dalszy, silniejszy wzrost dynamiki konsumpcji prywatnej w I poł. 2017 r., co będzie dodatkowym czynnikiem wspierającym wzrost dynamiki PKB z początkiem 2017 r. W kolejnych kwartałach cały czas czynnikiem wspierającym wyniki konsumpcji prywatnej będzie utrzymujący się trend poprawy sytuacji na rynku pracy. Jednocześnie jednak coraz silniej odczuwalnym hamulcem tej poprawy będzie silny wzrost inflacji CPI (ograniczający realną siłę nabywczą dochodów gospodarstw domowych)" - główny ekonomista BOŚ Banku Łukasz Tarnawa

"Produkcja przemysłowa w styczniu 2017 r. przyspieszyła z 2,3% r/r do 9% r/r, nieco powyżej konsensusu oczekiwań (8,1% r/r). Mocne dane powszechnie wiąże się z pozytywnym efektem kalendarza (+2 dni robocze), a ponadto efekty statystyczne przestały oddziaływać negatywnie. Pozytywne niespodzianki będą zapewne związane z wysoką dynamiką produkcji pozostałego sprzętu transportowego (30% r/r, grupa ta obejmuje m.in. koleje), jak również farmaceutyków (22%, prawdopodobnie skutek epidemii grypy). Pozostajemy optymistycznie nastawieni do wyników przemysłu w nadchodzących miesiącach. Wskaźniki wyprzedzające są nadal mocne, poprawiły się także nastroje wśród partnerów handlowych. Ponadto mocnym wsparciem w I poł. 2017 r. powinna być realizacja kontraktów zbrojeniowych. Produkcja budowlana przyspieszyła z -8% r/r w grudniu do 2,1% r/r. Jednak działalność w tym sektorze pozostaje ograniczona zimą, dokładniejsze informacje będą dostępne od marca 2017. Sprzedaż detaliczna przyspieszyła z 6,1% r/r do 11,4% r/r, przy czym konsumpcja dóbr trwałych pozostała przyzwoita, a konsumpcja dóbr nietrwałych przyspieszyła. […] Spodziewamy się, że świadczenia na dzieci będą nadal pobudzać konsumpcję w I kw. 2017 r. Biorąc to pod uwagę, dynamika nominalna w wysokości 8-9% r/r w sektorze detalicznym prawdopodobnie się utrzyma" - ekonomista ING Banku Śląskiego Jakub Rybacki 

(ISBnews)

 

 

Autor: ISBnews

Zalogowanie do serwisu ekonomicznego analizy.bgzbnpparibas.pl
z Twojej obecnej przeglądarki nie jest możliwe.
Użyj nowszej wersji.

Pobierz teraz rekomendowaną przeglądarkę
i korzystaj w pełni z serwisu.
firefox firefox